Przedstawię Wam niezwykłą historię kolekcji monet, matryc, medali i pieczęci lakowych opata de Jobala. Znana ona była już kolekcjonerom z XIX wiecznej literatury, następnie po śmierci właściciela znikła na ponad 100 lat!
Kolekcja opata Abbé de Joba która liczyła 444 pozycje od czasów Galów po Ludwika XIV, została odkryta w 2014 roku. Natknął się na nią podczas inwentaryzacji domu na sprzedaż aukcjoner, Patrice Biget – miała być ukryta za zasłoną. Rodzina podobno wiedziała na jej temat tyle że dotarła tam po kilku spadkach. Aukcjoner skontaktował się z paryskim ekspertem Thierrym Parsym.
„To było niezwykłe” – powiedział ten ostatni – „złote i srebrne monety były pokryte warstwą kurzu. Był też spis tej kolekcji spisany ręką ojca de Jobala!” W taki oto sposób pojawia się coś o czym słyszało wielu numizmatyków, jednak nikt nigdy tego nie widział… taki swoisty Święty Graal kolekcjonerów monet.
Kanonik katedry w Metz, opat Jobala (1748-1806) był nie tylko ważnym duchownym. Był też oświeconym numizmatykiem, który zgromadził kilkaset monet, od złotych celtyckich staterów po srebrne monety Ludwika XIV. W 1781 roku, przed opuszczeniem Francji i przyłączeniem się do Martyniki, prałat powierzył swoje zbiory bratu.
Zwinięta w ściereczki i schowana na strychu kolekcja jakimś cudem uniknęła grabieży rodzinnego zamku w czasie Rewolucji. Znana specjalistom i wymieniona w literaturze w XIX wieku „kolekcja opata de Jobal” znikła z radaru na 100 lat. Leżała niepokojona przez nikogo w pięknej posiadłości w La Perche, między Orne i Sarthe.
Odlegli potomkowie opata zdecydowali się sprzedać na aukcji w Paryżu całość kolekcji, w sumie 444 pozycje. Obejmuje ona kilka zestawów, głównie ze wschodniej Francji. Wśród monet rzymskich niektóre denary są bardzo wysokiej jakości, jak te cesarza Augusta. Ale to monety Merowingów (V-VIII w.) przyciągnęły całą uwagę. Sześćdziesiąt sztuk złotych niezwykłych ze względu swoją rzadkość i piękno, niektóre pokazują twarze władców i pochodzą z nieznanych mennic! To była naprawdę nie lada gratka dla wytrawnych numizmatyków.

W zbiorze znalazły się monety z Imperium Karolingów (VIII-X w.) Niektóre z nich znane są tylko w jednym egzemplarzu, na przykład denar Zwentibold, 30-letniego króla Lotaryngii władającego w latach 895-900. Został wybity w Niemczech w Trewirze, jest to druga znana moneta tego władcy z tej mennicy. Miał on dwie mennice w Cambrai i Trewirze, z obu zachowało się po jednej monecie – ta z kolekcji jest trzecią znaną. Opat Jobal zbierał również matryce do wybijania monet, oraz pieczęci lakowe. W zbiorze było trzynaście średniowiecznych pieczęci z Lotaryngii.
XIV-wieczna pieczęć kapituły Metz fot. studio Sebert Złocona XIII wieczna pieczęć fot. studio Sebert Pieczęć wymiaru sprawiedliwości fot. studio Sebert
Jak wspomniałem całość została wystawiona na aukcję którą poprowadził słynny aukcjoner Patrice Biget. Jej opracowaniem zajął się ekspert i numizmatyk Thierry Parsy, przygotowywał całość w sumie kilka miesięcy. Poprzednim razem sprzedaż tak pokaźnej ilości monet Merowingów miała miejsce w 1932 roku. Ta kolekcja miała więc nie tylko ogromną wartość materialną ale i historyczną oraz artystyczną.
Tutaj możecie znaleźć pełen katalog wszystkich pozycji z tej kolekcji online!
Wszystkie z 444 pozycji są opisane i zilustrowane w bogatym katalogu. Ceny sprzedaży na aukcji wahały się od 100-5000 euro, nie licząc oczywiście tych unikatowych pozycji. Eksperci oszacowali wartość jej sprzedaży na poziomie 300 000 euro – kolekcja jednak ostatecznie została sprzedana za 680 000 euro. Zbiór nie trafił jednak do jednego czy kilku bogatych kupujących, rozszedł się na cały świat do w sumie kilkunastu krajów na kilku kontynentach. Zapewne co jakiś czas pojedyncze obiekty będą wypływać na aukcjach – może kiedyś komuś z Was uda się upolować coś z tej legendarnej kolekcji.

Niesamowita historia, ale cieszy, że zabytki takiej klasy nie uległy zniszczeniu w rozgardiaszu historii.
Ale będą w rękach prywatnych. Nie w muzeum…
A co to przeszkadza, że w rękach prywatnych ? W muzeum też byś ich nie mógł oglądać. Zobacz historie numizmatów Hutten-Czapskiego.